Oglądam TVN24 i słyszę, że sztaby wyborcze mają problem bez względu na cenę znaleźć znaleźć wolne terminy na billboardach, budżety partyjne przewidują miliony na reklamę, a nie mogą ich wydać. A jakoś w internecie tego nie widać. Może pomysł dla Agory i AdTaily i innych serwisów reklamowych? Ja od wielu lat apolityczny … przyjmę reklamę nawet Johna Kowalskiego jako kandydata na prezydenta jeśli zapłaci, przypuszczam, że wszyscy wystawcy reklam również, bez względu na swoje wyznania polityczne … business is business ….

























